CHOINKI ORCHIDEA DEKORACJE ŚWIĄTECZNE - Portfolio - Alpanet - Polskie Systemy Internetowe - strony www

Nasze portfolio

STARTUPNowoczesny system do zarządzania stroną WWW
AV1
TECHNOLOGYALP VISUAL SYSTEM
www.choinkiorchidea.pl
Podziel
się ...
Gajowy chodził po lesie i nie mógł uwierzyć w to co widział. Minęła kolejna noc i kilkadziesiąt kolejnych choinek zniknęło z lasu, którym się opiekował. Zniknięcie drzewek było co najmniej zagadkowe. Nie spał już którąś noc z rzędu, więc na pewno słyszałby dźwięk siekier uderzających o pnie, tym bardziej słyszałby piłę spalinową, ale nic takiego nie miało miejsca. Jak wyciąć tyle drzew w absolutnej ciszy? To pytanie obijało się ciągle po zakątkach jego głowy. Drugie zaś brzmiało: "czy na pewno wyciąć?". Po wycięciu zostają ślady, a w lesie ich nie było. Bardziej wyglądało to tak, jak gdyby ktoś wyrwał choinki z korzeniami, zupełnie jak jakąś niewielką roślinkę na ogródku.

Pytania rozsadzały mu głowę, gdy nagle usłyszał podejrzany dźwięk. Brzmiało to trochę jak świst powietrza, ale wiatr zdawał się omijać ten las szerokim łukiem. Po raz kolejny ten dziwny świst, i jeszcze jeden, i następny. Gajowy zaczął kręcić się wokół własnej osi. Chyba tracił zmysły, bo po każdym świście miał wrażenie, że las, a przynajmniej jakaś jego część się porusza. Opanował nerwy i zaczął dokładnie się przyglądać - teraz widział wyraźnie: choinka wyskoczyła z ziemi i zaczęła "biegnąć" w kierunku szosy omijając inne drzewa. Po chwili to samo zrobiła inna. Teraz dosłownie kilka drzewek wyskoczyło z ziemi i zaczęło pędzić używając do tego swoich korzeni:

- Hej, co się dzieje? - zawołał gajowy w kierunku ostatniego z drzewek
- Gdzie biegniecie? - krzyczał, nie zdając sobie sprawy z tego, że mówi do drzewa.

Nagle stanął nieruchomo, bo drzewo odwróciło się i grzecznie, jak gdyby nigdy nic odpowiedziało:

- Nie chce nam się już tutaj stać Panie Gajowy. Tam w mieście jest taka firma Orchidea i robi z nas bardzo fajne dekoracje. Trochę nas powygina, trochę posypie śniegiem, nabieramy fajnych kształtów itd., a tutaj stoimy takie zaniedbane i bezużyteczne. Dobra muszę lecieć, papapapa!

Gajowy widział przed sobą tylko czarną planszę i nie słyszał już nic więcej. Czuł, że ziemia pod nim jest taka miękka, ciepła i przytulna. Jego nogi zadecydowały, że położą go na niej.

ALPANET

Polskie Systemy Internetowe
42-400

Zawiercie

, ul. 11 Listopada 6B

Tel.: 32 67 000 97
E-mail: biuro@alpanet.pl

Polityka
Prywatności