Nasze portfolio

STARTUPNowoczesny system do zarządzania stroną WWW
AV1
TECHNOLOGYALP VISUAL SYSTEM
www.krospa.pl
Podziel
się ...

- Uwaga! Będzie ujęcie! Kamera!
- Poszła!


Tymi słowami rozpoczęło się kręcenie najważniejszej sceny, dla której w ogóle powstał ten film. Miała to być najlepsza scena akcji w historii polskiego kina. Zamierzenie było takie, że gangster Mrówa, wraz ze swoimi kompanami wjeżdża sportowym samochodem niemieckiego koncernu przed dom bossa konkurencyjnego gangu, rozwalając przy tym efektownie bramę, a następnie wkraczają do willi swojego przeciwnika, gdzie rozpoczyna się ogromna strzelanina, w której ilość latających w powietrzu kul znacznie przewyższa pojemność magazynków karabinków automatycznych, z których gangsterzy korzystają.


Pod maską zagrało 300 koni mechanicznych, samochód ostro wszedł w zakręt w willowej dzielnicy, po czym kierowca zredukował bieg, dodał gazu i obrał za cel bramę wjazdową do willi Malarza. Huk był ogromny, niestety wynik starcia samochód vs. brama wyniósł 0:1 dla bramy. Fura, wyraźnie skróciła się o parę dobrych centymetrów w rejonie maski, zaś w jej wnętrzu widać było aktorów, którzy z wielkim wysiłkiem podnosili głowy z wystrzelonych poduszek powietrznych. Minęło pół dnia, zanim aktorzy doszli do siebie po całym zajściu. Czas ten został wykorzystany na wzmocnienie przedniej części samochodu przez techników. Oczywiście poprzednie auto nie nadawało się na ten moment do niczego, więc trzeba było skorzystać z kolejnego egzemplarza.


- Uwaga! Będzie ujęcie! Kamera!
- Poszła!


Znów ryk silnika, pisk opon, sportowy wóz mknie z prędkością światła w kierunku bramy ... 0:2 dla bramy! Tym razem dwóch aktorów odwieziono do szpitala, nie nadawali się już do kolejnej próby, z resztą tak samo jak samochód. Reżyser już widział ten rachunek za naprawy oraz za rozwalone samochody. Poza tym miał wielkie nerwy, bo musiał o wszystkim myśleć sam - tylko jemu przyszło do głowy, aby sprawdzić producenta bramy. Na bramie widniało logo "Krospa".


- Panowie i Panie - krzyknął reżyser - tą bramę być może rozwalimy czołgiem, ale to się nie nadaje do filmu. Kręcimy scenę z otwartą bramą, bo w życiu nie rozwalimy jej samochodem.


Dzień później, gdy aktorzy opuścili szpital i wszyscy pracownicy planu zebrali się w plenerze rozpoczęto kręcenie sceny. Tym razem brama wjazdowa była otwarta. Kamera poszła i nagle, reżyser sobie coś uświadomił, coś przez co o mało nie stracił przytomności:


- Przecież po wyjściu z auta, oni mają wysadzić bramę garażową i w ten sposób wejść do willi, czy ktoś sprawdził producenta bramy garażowej?


Ale jego dyskusję z samym sobą przerwał ogromny huk dobiegający spod willi ...

ALPANET

Polskie Systemy Internetowe
42-400 Zawiercie, ul. 11 Listopada 6B

Tel.: 32 67 000 97
E-mail: biuro@alpanet.pl

Polityka
Prywatności